Burmistrz uznał, że Rada Mężczyzn jest w Bielsku niepotrzebna. Stwierdził, że panowie mogą się realizować na wiele innych sposobów. Nie chce mieć kolejnego ciała doradczego.
Rzeczywiście w świetle ostatnich wydarzeń tj. odejść kobiet z rady kobiet, o których informował https://bielsk.eu i dziwnej roli zastępcy burmistrza w tej radzie, nabieram przekonania, że nasz burmistrz razem z zastępcą już się pogubili w tych medialnych gierkach.
Podobnie jest z radą młodzieżową, która przez dwa lata nie otrzymała od burmistrza ani jednego projektu uchwały w zakresie którego mogłaby się wypowiedzieć, a do tego między innymi została powołana! Czy to wszystko nie jest groteską?
Wygląda to tak jakby burmistrzowi i zastępcy dotychczasowe rady służyły jako atrapy, które gdy wymykają się spod kontroli to już nie są potrzebne.
Poniżej argumenty burmistrza i uzasadniające odrzucenie petycji w sprawie powołania rady mężczyzn. Mnie osobiście najbardziej rozbawił ten o wystarczającej reprezentatywności mężczyzn w naszym mieście i odbijając pałeczkę zapytam przewrotnie czy panie są u nas ograniczone w reprezentatywności skoro im radę utworzono. Na to wygląda, a mało tego z perspektywy czasu, który minął od dnia złożenia petycji ( 30 marca 2026 r.) faktycznie okazało się, iż nawet utworzenie rady kobiet nie było strzałem w dziesiątkę i same zainteresowane widzą działanie tej rady inaczej niż burmistrz i jego zastępca.
Nadmienię, że petycję celowo skierowałem do rady miasta aby utrudnić burmistrzowi „zamiecenie sprawy pod dywan” i dzięki temu nadać jej choć trochę rozgłosu. Udało się, gdyż pisały o niej lokalne media.
No cóż, wygląda to tak jakby hasło ” słuchamy mieszkańców” było w naszym mieście i u naszych włodarzy tylko sloganem. Prawda jest taka, że mieszkańcy są im potrzebni tylko w dniu wyborów, a tak to władza wie lepiej i niech ” pospólstwo jej nie przeszkadza w realizacji zamierzeń dla jego ” dobra”. Ten smutny fakt potwierdza los rady kobiet i rady młodzieżowej. W naszym mieście aktywność jest mile widziana ale tylko taka , która nie przeszkadza władzy bo po co ma ktoś mieć inne zdanie i jeszcze móc je zaprezentować, to tylko kłopot i niepotrzebne.
Konstatując, nie należy się spodziewać aktywizacji mieszkańców, bo ich sprawczość jest niemile widziana. Będę się z ciekawością przyglądał dokąd ten myślowy eksperyment burmistrza zaprowadzi… Czas pokaże, a na razie brak wotum zaufania powinien go zastanowić, czy aby wszystko idzie w dobrym kierunku.
Jeśli ktoś zechce czytać to „lanie wody” zapraszam:



