Kolejna absurdalna sprawa. Po co komisja rewizyjna rozpatruje wspólnie z pozostałymi komisjami projekty uchwał. Jej zadaniem nie jest robienie tego samego co komisja oświaty, czy budżetu. Ona powołana jest do konkretnych spraw, o których mowa w między innymi statucie (poniżej).

Czyli ma konkretne zadania tj. kontrola wójta, jednostek, opiniowanie wykonania budżetu i absolutorium. Nie jest jej zadaniem opiniowanie projektów uchwał, które będą rozpatrywane na sesji.
Po co zatem spotykać się i obradować nad sprawami jeśli statut nie pozwala na to?
Radni komisji rewizyjnej powinni zapisać się do komisji oświaty lub budżetowej i mieliby okazję podyskutować o projektach rozpatrywanych podczas obrad komisji. Może nie chce się im czytać projektów przed sesją i wolą wpaść, aby posłuchać czego one dotyczą i dowiedzieć się, jakie są oczekiwania wójta co do głosowania na sesji. Zawsze to łatwiejsze i nie wymaga czytania.
Może to jednak wiąże się z pieniędzmi, ale raczej nie, gdyż zgodnie z uchwałą radnym wypłacany jest ryczałt.
A może to tylko niewiedza przewodniczącego komisji rewizyjnej lun nadgorliwość radnych. W takich sytuacjach powinna zareagować pani wójt, która podczas kampanii wyborczej. jak sama wielokrotnie podkreślała, ma duże doświadczenie w sprawach samorządowych wyniesione z urzędu marszałkowskiego, a dokładnie z departamentu zajmującego się dziedzictwem, kulturą i sprawami mniejszości.
