Temat zmian rozkładów jazdy miejskich autobusów pojawił się już w poprzedniej kadencji rady miasta. Drobne zmiany jak wydłużenie trasy były uwzględniane. Jednakże mieszkańcy, a z nimi radni, domagali się bardziej radykalnych zmian. Inne są teraz uwarunkowania, potrzeby mieszkańców, niż te sprzed 40 lat.
Poprzedni burmistrz J.Borowski był dość mocno naciskany przez radnych grupy „Nasz Bielsk”, aby dostosować komunikację miejską do aktualnych potrzeb.
Burmistrz P.Wawulski w swoim programie wyborczym obiecywał zmiany w komunikacji autobusowej. 006. Dostosowanie rozkładu jazdy autobusów

Jednakże dopiero we wrześniu 2025 r. coś drgnęło. Ukazał się komunikat na profilu „Nasz Bielsk” z którego dowiedzieliśmy się, że będą badania w zakresie transportu publicznego.

Badania minęły i niestety znowu nastała cisza. Gdyby nie pytanie przewodniczącego rady miasta zadane na styczniowej sesji pewnie trwałaby dalej. W wyniku jego interwencji w porządku obrad lutowej sesji pojawił się oczekiwany zapis. Może trochę pomogła również w podjęciu tej decyzji publikacja na temat obietnic wyborczych Grupy „Nasz Bielsk” na stronie: 006. Dostosowanie rozkładu jazdy autobusów
7. Informacja dotycząca przedstawienia wyników badań komunikacji miejskiej oraz pierwszej koncepcji zmian w układzie linii i tras publicznego transportu zbiorowego w Bielsku Podlaskim
Załącznik: Zestawienie opinii i wniosków Ad 7.pdf
Załącznik: Informacja dotycząca przedstawienia wyników badań – komunikacja miejska
Wystąpienia zaczęły się od prezentacji firmy, która przeprowadzała badania i przygotowała wstępną koncepcję. Powołując się na swoje doświadczenie akademickie prelegent określił zakres badań i uwarunkowania. Ponad połowę czasu poświęcił na omówienie historii i obecnych zasad funkcjonowania komunikacji miejskiej. Dość szczegółowo nawiązał do statystyki tj. wskaźników, metod analiz, osobokilometrów, wozokilometrów, uwarunkowań historycznych. Przytaczał przykłady z innych miast.
Może odniosłem błędne wrażenie, ale układanie tras na podstawie analizy rzeczywistych przejazdów jest w mojej ocenie niezbyt trafione, gdyż obecnie korzystanie z autobusów jest bardzo ograniczone i zniekształcone ze względu na niedostosowanie linii do potrzeb. Takie wnioski mogą być obarczone błędem. Dziś bardzo mało osób korzysta z komunikacji zbiorowej. Zdecydowana większość osób wybiera własny pojazd. Z tego powodu uwaga ankieterów powinna się zdecydowanie skupić na potrzebach i oczekiwaniach mieszkańców, którzy teraz nie jeżdżą autobusami. Wyliczanie, analiza obecnych przejazdów nie powinna być wiodąca, gdyż nie obejmuje tych osób, które chcemy przekonać do jeżdżenia komunikacją.
Przygotowując taką informację dla radnych i mieszkańców skupiłbym się zasadniczo na proponowanej koncepcji, na tym jak ma funkcjonować nowa komunikacja tj. ilość linii, częstotliwość przejazdów, trasy przejazdów, miejsca przesiadek, godzinach szczytowych dla komunikacji, celach podróży. itp. No może jeszcze uzasadniałbym dlaczego proponuję takie, a nie inne trasy. Oczywiście lepiej byłoby, gdyby wszyscy mieli wcześniej dostęp do tej informacji. Mogli się z nią szczegółowo zapoznać, a teraz tylko wysłuchać. Dużo bardziej wartościowa byłaby dyskusja. Chociaż musimy wziąć pod uwagę, że kierownictwo urzędu miało do niej dostęp na bieżąco.

Wydaje się, że w koncepcji nie uwzględniono centrum handlowego, szerokości niektórych ulic (Lipowa, Hołowieska). Trudno przesądzić co było tego przyczyną.
Po prezentacji przewodniczący słusznie potwierdził, że aby dyskutować należałoby się najpierw zapoznać się dokładnie z koncepcją.
Radni jednak wybrali natychmiastową dyskusję, zadając szczegółowe pytania i domagając się odpowiedzi. Interesowali się umiejscowieniem przystanków, czystością na przystankach, formą informowania o nowym układzie komunikacyjnym, zakupem nowych autobusów, ograniczeniami infrastruktury drogowej.
K.Grygoruk natomiast rozpoczął od pochwał. Chyba to przedwcześnie jak na tak powierzchowne zapoznanie się z koncepcją. Natomiast, aby mówić o „promocji” nowej koncepcji ładu komunikacyjnego, która jeszcze nie została przesądzona i skonsultowana z mieszkańcami, to raczej zdecydowanie za wcześnie. Śmiem twierdzić, że na tym etapie wywołałoby to tylko niepotrzebny chaos i zamieszanie.
Burmistrz i oczywiście prezes komunalki wyrażali słowa uznania. Prezes podkreślał wielokrotnie, że na wszystko trzeba czasu. Wspomnę, że to wdrażanie nowego ładu komunikacyjnego pod przewodnictwem rządzących trwa już dwa lata.
Natomiast mieszkańcy wyrażali się bardziej powściągliwie o zaprezentowanej informacji, co pokazały komentarze pod artykułami w mediach społecznościowych.
Na szczególną uwagę zasługuje wypowiedź burmistrza. Biorąc pod uwagę, że brał czynny udział w pracach nad opracowaniem koncepcji jego wystąpienie było zaskakujące, gdyż zamiast jakichkolwiek merytorycznych uwag pod adresem koncepcji ładu usłyszeliśmy tylko kilka zdań w znanym poniekąd stylu, że jest fajnie i że będzie jeszcze fajniej. Wyraźne były jedynie jego słowa uznania dla „Pana Marcina”.
Poniżej krótkie, ale „rzeczowe” wystąpienie burmistrza:
Pan Marcin oczywiście odpowiedział na pytania radnych. Na uwagę zasługuje jego sugestia, jak to nasz samorząd ma rozwiązać problem komunikacji podmiejskiej.
Przewodniczący rady słusznie namawiał do dalszej dyskusji w komisjach.
Podsumowanie:
Wydaje się, że burmistrz zbyt często korzysta z usług zewnętrznych. Tymczasem w większym stopniu powinien wykorzystać najpierw swój potencjał. Wstępnie to odpowiedni referat UM i komunalka powinny określić cele jakie chcemy osiągnąć, opracować wstępne założenia i roboczą koncepcję. I ten materiał należało dopiero przekazać firmie zewnętrznej.
Oparcie się w pełni i jedynie na firmie zewnętrznej spowodowało, że nie jesteśmy przygotowani jako miasto do dyskusji. Nie mamy punktu odniesienia, nawet w zarysach własnej koncepcji. Przyjmujemy wszystko bezkrytycznie, zaczynając od pochwał tego co wypracowała firma zewnętrzna, a jej ustalenia są jedyne i dominujące.
Zadziwiający jest również brak odpowiedniego zaangażowania ze strony samego burmistrza. To przecież burmistrz zapowiadał na etapie kampanii wyborczej, że ma kontakty z prezydentami innych miast, jak choćby Suwałk i będzie przenosił ich pomysły na nasz grunt. Bezwzględnie należało wypracować własną wstępną koncepcję w oparciu o własne zaplecze i uzupełnić to doświadczeniem zaprzyjaźnionych samorządów, gdzie takie rozwiązania już funkcjonują. Potem dopiero przekazać swoje wnioski firmie zewnętrznej, aby ta dopracowała szczegóły.
Ale u nas idzie się na łatwiznę. Najłatwiej zlecić, zapłacić i wdrożyć. Nawiasem mówiąc jestem ciekawy ile to kosztowało. Taka informacja nie została podana, a zainteresowałaby zapewne wielu mieszkańców.
Tak więc, odnosząc się do słów burmistrza i prezesa zacytowanych na początku, zobaczymy ile to jeszcze czasu potrzeba, aby w naszym mieście transport publiczny realnie spełniał swoją rolę.

2 odpowiedzi do “006. Na wszystko trzeba czasu”
„Wydaje się, że burmistrz zbyt często korzysta z usług zewnętrznych. Tymczasem w większym stopniu powinien wykorzystać najpierw swój potencjał.” ale Pan pojechał z tym tekstem.
Uśmiałem się – „potencjał burmistrza” – przecież to – w mojej ocenie i wielu mieszkańców – złotousty leń. Nic nie robił jak „pracował” w BDKu i teraz tylko markuje działania przychodząc do pracy. Ktoś potrafi podać przykład JEGO skutecznego działania? Ale takiego, które nie zaczęło się za poprzednika i takiego które doprowadził do końca. Ja nie widzę – niby proste: miało być czyściej, nie jest. Temat zalewu – w programie wyborczym NIE BYŁO, teraz „szum” i dlatego nie robi innych rzeczy bo „zajmuje” się zalewem. Komunikacji nie ma, klas sportowych nie, Rada Biznesu? Karta Młodego Przedsiębiorcy? strategia marketingowa? spotkania z mieszkańcami? Ktoś widział? – cytując klasyka – cóż szkodzi obiecać, BARDZO DOBRE pobory na 5 lat są.
Zapyta Pan może jego o tytuł jego pracy magisterskiej 😉
To optymistyczne, że przyglądających się władzy i wyciągających wnioski jest więcej. Pozdrawiam